Wstęp – Wyłudzenie, które uderza w nasze relacje
Jeśli miałbym wskazać metodę kradzieży, która bazuje w 100 procentach na dobrych ludzkich relacjach, to oszustwo „na BLIKA” deklasuje konkurencję. BLIK to szybki, cudowny i wybitnie wygodny polski wynalazek płatniczy, ale właśnie ta natychmiastowość stała się jego przekleństwem w rękach cyberprzestępców. Oszuści wpadli na trywialny w swojej bezwzględności pomysł: po co okradać kogoś twardym hakingiem lub mozolnie symulować chorych doradców, jeśli możemy podszyć się pod najlepszego przyjaciela z ławki szkolnej i po prostu... poprosić go o przysługę finansową przez Messengera?
To nie są wielkie kwoty jak w klasycznym i skomplikowanym napadzie spoofingu na głośne miliony. W oszustwie blikowym mówimy o potężnej, gigantycznej skali uderzającej w mikro-kwoty, powiedzmy: od 150 do 900 złotych za jednym kliknięciem. Kradzież, choć jednostkowo niska, wyrządza ogromne, bolesne zniszczenia zaufania we własnym gronie przyjaciół na portalach Mety.
Złamanie konta, czyli jak Twój profil wysyła pożyczki?
„Adam, skąd oni znali hasło Moniki?! To niemożliwe, żeby wiedzieli co wysyłać! Uśmiech na buźce, poprawne slangowe teksty, nawet zapytał o powrót mojego psa od weta!” – tak w szoku relacjonował mi kradzież znajomy, który stracił 200 zł.
Faktem jest, że by zacząć proceder od oszustw Blika, hakerzy muszą zdobyć panel Menedżera cudzego profilu Facebookowego i zalogować się u niego do wewnątrz (przechwyt konta zwany Account Takeover). Ale skąd się biorą u nich te hasła?!
- Phishing (wyłudzanie haseł). Pamiętacie oburzające artykuły rozsyłane przed chwilą w komentarzach: „Zabita na przejściu młoda dziewczyna – ZOBACZ VIDEO”? Ciekawy użytkownik klika, pojawia się strona łudząco imitująca bramkę logowania do Facebooka w rzekomym „trybie bezpiecznego odtwarzania drastycznych treści”. Niczego niepodejrzewający poszukiwacz sensacji wklepuje swojego e-maila i tajne słowo, a panel przejmują oszuści. W tym momencie, na tym samym koncie na wschodzie Europy, ląduje robot-spamer w sesji Messengera!
- Wycieki z innych forów. Bardzo, BARDZO wielka liczba Polaków ma to samo logowanie (`[email protected]`, Hasło: `Latolatek123!`) w wielkim i dumnym banku internetowym co na profilowym forum od fanów tuningu starych Golfów – z którego haker właśnie wypuścił listę tysięcy uczestników u biegłych oszustów giełd ciemnej sieci za marne dwa dolary ryczałtowe!
Metoda na BLIKA krok po kroku
Kiedy oszust ma już pełną władzę nad okradzionym kontem osoby „A” (np. Twojej przyjaciółki Ani), rozpoczyna chłodną rzeź portfelową wobec listy jej znajomych „B” (czyli Ciebie).
1. Krótkie zbadanie terenu i badanie rzutu siłą błędu
Oszust przegląda ostatnie kilkanaście wątków Anny. Sprawdza, do kogo pisze często, bez skrępowania. Widzi Ciebie. Pisze szybki tekst dopasowany do stylistyki z historią czatu:
„Hejka! Słuchaj, jesteś na telefonie teraz? Mega pilna sprawa. Zapomniałam pinu, portfel w aucie. Masz zapłacić rzutem za mnie blikiem w Żabce te 250 zeta? Oddam popołudniem przelewem bez proszenia!”
2. Wygeneruj kod, ufność i sekundy napięcia
Ty, widząc uśmiech Ani z awatara sprzed lat, myślisz „pewnie, bez problemu! Co to dla mnie!”. Wchodzisz w swoją aplikację i radośnie klepiesz sześciocyfrowy numer: 3-4-8-9-9-1. Wysyłasz Annie na okienko Messengera. Twoja Ania – a właściwie Igor za ukradzioną konsolą gier – natychmiast przepisuje w trybie czuwania ten BLIK pod potężny bankomat stojący w wielkim mroku pod ukraińską autostradą, albo wpisuje go na giełdzie walut wirtualnych (Binance i podobne) by pobrać cyfrowe monety pozbawione śladu operacyjnego zwrotu dla polskiej policji z posterunku.
3. PIN dla autoryzacji – zatwierdzenie we wsi za kurtyną zdrady
Aplikacja u Ciebie bzyczy. Na ekranie wielkimi, zielonymi literami masz „Zatwierdź przelew na kwotę 250 zł, w wypłatomacie, prowizja zewnętrzna – Płać BLIKIEM w systemie!”. To jest absolutnie krytyczny punkt! Bank od dziesięciu lat dodaje specjalne alerty co ten przycisk zatwierdza – wpłaty czy zakupy gier z Chin! Niestety 98% ofiar naciska potęznie czerwonego batona z bezmyślnym pośpiechem, aby zamknąć powiadomienie bankowe ufności i dać radosny potwierdzacz znajomemu dla błogiego popołudnia.
Moje metody ochrony: Czy Twoja mama to ma w swoim nawyku?
Nie miej złudzeń — oszustwo blikowe uderza idealnie w środek zaporowego systemu od kradzieży. Nie zepsuło BLIK-a autoryzacją po API rządu. Złamało Twoją lojalność wobec kumpla przy grillu (pisałem więcej jak bronić tak łatwych manipulacji przy temacie o szlachetnym wyłudzeniu „na ukochanego wnuczka dla babci”). Jakie mamy filtry we krwi anty-cyber?
- Magiczne słowo – ZADZWOŃ PO KOD. Jeśli przyjaciółka, żona lub rodzony ojciec wypisuje na uśmieszkach w trybie nagłym o hajs. Masz fundamentalny wyciąg etyczny zadzwonienia do niej/niego. Po starym telefonie (NIE PRZEZ MESSENGER!). Po prostu wybierasz numer „Janusz Telefon” z pulpitu telefonu. Jeśli dzwoni z szumu ulicznego – „Janusz! Piszesz tam o BLIKA na portalu?!”, jeśli on jest przy szumie komórki i odpowiada: „Co ty wygadujesz, siedzę u dentysty teraz!”. Gratulacje! Właśnie uchroniłeś setki pieniędzy! To tak proste w zaledwie minucie!
- Włącz na FB Weryfikację Dwuetapową (2FA). To fundamentalne leczenie zakażenia profilu! Haker odciągnięty poprzez prośbę dla uwierzytelnienia na kody sms przy przejmowaniu loginu nie posiada od ręki duplikatu twojej polskiej cyfrowej karty GSM. To odetnie mu zęby! Skradziony i ograbiony ułamek profilowy bez tego wyje pod potęgą masowej obfitości ataku.
- Zawsze, bez wyjątków czytaj, Co pisze dumnie kwotowo-sklepowa podstrona w Aplikacji Twojego Banku z BLIKIEM przed samym wklepaniem kodu PIN palcem pod ekran autoryzacji!!! W pośpiechu widziałeś tam literkę Euronet z ulica miasta na M, chociaż „Ania” mówiła o rachunku sklepowej Piekarni u Romy naprzeciwko w osiedlu z wielkimi szczytami we wschodnim Lublinie przydrożnych witryn! Nie autoryzuj i zatrzymaj czas, uciekając w bezpieczeństwo!
Podsumowanie
BLIK jest naszą wizytówką nowoczesności na Starym Kontynencie z doskonałym system wstrzykiwania kodu w bezpieczne transakcje – musimy go chronic edukacją najbliższych, którzy chętnie służą wsparciem swoim bliskim. Takie odruchowe rozłączanie z maseczką w sieci nie czyni cię najgorszym kumplem świata – czyni Cię strażnikiem i rycerzem chroniącym cudowne przyjaźnie od zbezczeszczenia wyciąganej z chłodu brudzącej rzeki gotówki po wschodnich potęgach cyfrowego bandytyzmu pod radosny masko-uśmiech od sklonowanych logotypów Twojej ukochanej siostry czy brata, na prośbę uciszenia płatności bez głosu blikowego o świcie we mglistym cybernetycznym oknie fałszu i wielotysięcznych pożądań u internetowych drapieżników w sieci!