Wstęp – Słowo, którego każdy boi się najbardziej
Mało rzeczy w dorosłym życiu wywołuje w nas taki skurcz w żołądku, jak oficjalnie brzmiące wezwanie do uregulowania ogromnego długu. Jeśli kiedykolwiek odebrałeś podejrzany telefon zaczynający się słowami „Tu Dział Windykacji Finansowej...” – wiesz dokładnie, o czym mówię. Oszust w tym scenariuszu gra bezlitośnie i uderza w absolutne podstawy Twojego poczucia uczciwości. Jakim cudem ktokolwiek może wyciągnąć 8 tysięcy znikąd wpędzając cię z głośnika telefonu pod rzekome rygory kancelarii komorniczej?
Proceder odzyskiwania wyimaginowanych pieniędzy. Jak działa ten atak?
To nie pomyłka. Naciągacze z roku na rok mają potężniejszy portfel wymyślania tzw. historii oszukańczych z długiem jako trzon na przodzie ataku (opierając go o socjotechniczny sznyt znany u nas jako schemat grozy uciekających kwot dla wroga). Nie muszą posiadać pożyczonych Ci faktycznie miliardów by stać się dla Ciebie okrutnym poborcą na wirtualnym wyroku. Bazują na starej technice ludzkiej o nazwie w żargonie phantom debt collection.
Znikąd weksle, stare operatornie GSM, i długie uśpienie prądu
Gdzieś tam padają na biurko dzwoniącego z centrali słuchawki bardzo powszechne argumenty oszustw wekslowych. Zazwyczaj opierają się na fakcie powoływania w ułamki Twojej pamięci do opłacenia usług z przeszłości sprzed lat.
„Witam! Tutaj Krajowy Rejestr Not Odbiorczych – Kancelaria Prawna z Warszawy. Mamy twardy nakaz eksmisyjno-windykacyjny obciążeń za stary, niezamknięty dekoder z firmy XXX z roku 2011 z karą ryczałtową za odsetki karności zwłoki w wysokości 4 tys. na ten miesiąc i postępowanie w asyście policij u pracodawcy celem zablokowania twojej pesji”. Dla oszusta najważniejsza tu jest precyzja „zablokowania tętna i oddychania”. Jeśli to słyszysz będąc dorosłą z trudem utrzymującą dzieci osobą — przestajesz myśleć, czy w 2011 r. miałeś jakikolwiek talerz na dachu! Skupiasz się na tym ile procent zapłaty i kto odetnie kasę rodzinie przed nadchodzącym wybuchem świąt przez urzędnika o poniedziałkowym świcie za rokit po długach...
Jak przestępcy weryfikują Twoje zdezorientowanie na łączu i inkasują plon w mgnieniu chwili
Oszust na froncie windykacyjnym z „Call center Odlot” jest wytrenowany perfekcyjnie w analizie twojego jąkania czy zdenerwowania po stronie słuchawki (zapoznaj się w moich zeszłych publikacjach: w jaki brutalny wręcz techniczny wkręt pracują zespoły nieludzkich analityków głosu z rosyjskiej i zagranicznych agencji podszyciowych). Chwila zwątpienia – on natychmiast wrzuca drugi blok karny: „Rozumiem, jeśli pan neguje, wysyłam kuratora terenowego na biurko do pańskiej księgowości zaradnej o trzynastej zero pięć. Do widzenia!”. Ty od razu, z błaganiem zatrzymujesz – „Niechże Pan to jakoś tu odwoła! To jakaś durna pomyłka, wpłacę panu ryczałt zawieszenia!”. BINGO.
Ofiara w strachu przed kompromitacją w pracy czy terytorialnym wstydem sąsiadów uiszcza poprzez BLIK (tzw. kaucję blokująca wniosek natychmiastowego egzekutora u szybkich okien internetu na 2 tygodnie do wyjaśnień radcy w apelacji z pisma pod drzwi). Skubią zazwyczaj 350-1200 złotych „opłaty manipulacyjnej odłożenia na czas procedury wezwań u biletów z biura podrzutków” i przestają rwać struny twych nerwów, stając się bogatsi w ten czarowny potwornym nakładem zbiegu oszustwa wieczór!
Odparcie ataku z dumną wiedzą – jak rozbić pancerz fikcyjnego windykatora
Strach u byka to tylko potężny materiał czerwonej płachty u fałszywych aktorów pędzących od zera do Twojego zaufania bankowego po drabinie łez słyszących dług. Ty masz ogromne tarcze państwowej biurokracji do wykorzystania na obronę podwórka.
- Magiczny wyrok sądu! Aby ktokolwiek ze znaczkiem w PL mógł blokować w ciemno połowę pensji – potrzebny jest potężny dokument Tytułu Wykonawczego od sędziego RP nadanego klauzulą (albo pism w procedurze e-sądu – EPU!). Telefon z zagranicznymi prefiksami dzwoniący jako e-Kancelaria w piątek na grilla by ci o tym donieść... to idiotyzm oszukującego cwaniaka. Postępowanie długu idzie tygodniami z listem do doręczenia z informacjami z Poczty bez możliwości natychmiastowego obrotu u głośnego echa. Żądaj po prostu u słowach: „Poproszę na adres zgodny z Peselem nakaz e-Sądu lub doręczenie Poczty urzędowej za poleconym podpisem od wierzyciela”! Oszust rzuca słuchawkę w połówce pierwszego słowa obrony na ten techniczny bełkot niszczycielski. Ślepy strzał i kapitulacja bandyty bezwzględnie radosna dla Twojej skarbony.
- Nie weryfikuj się Peslem dla byle biurka w głośniku! „Aleksander D. Biuro Windykacji w Tęczy... Panie Januszu z numerkiem by ruszyć akcję zwrotu ryczałtów powiedz mi pan PESEL tu pod protokół głosowy z wyklikaną zgodą, dobrze?”. Jeśli to uczynisz, sam rzucasz do ogniska dokument swojej wartościowości! Za to mogą pod twoją zgodą chwytać tysiące mikro-pożyczek u ślepych spółek. Nigdy, nikomu pod numer z nieba bez listów z urzędu o istnieniu czegokolwiek (zwłaszcza po 10 latach) nie sypiesz cyframi swojej własnej żywej bazy tożsamości – przeczytaj jak poprawnie to działa z oficjalnym system banków bez takich nędznych obnażeń u oszustów przy bezpieczniejszych procesach identyfikacji.
Podsumowanie
Dług (nawet wyobrażony z ułudy) nakłada ogromne ciężary ludzkiego serca pod względem rygoru publicznych hańb moralnych w domostwie u spokojnych obywateli dorobku życia. Dzierżawcy czarnego telefonu, rzucając groźby, mają jedynie iluzję. Przełknij pierwszy dzwonek strachu przy haśle „Biuro Windykacyjne Wezwań”. Zapytaj o papiery, o procesy urzędowe i numer sprawy sądowej na złość drapieżnikowi za szumu mikrofonu! Kiedy zobaczysz jak odkleja panikę we wściekłości odrzucanego połaczenia od straconej rybce z kija – będziesz mieć ogromną ulgę pewności że twoje 1200 złotych BLIKIEM miało wylądować radosnym szlakiem za wschodnim obwodem mroku, u ludzi zarabiających krzywdami i strachem tysięcy zdezorientowanych mieszkańców w naszym otoczeniu!